Smartfony, powiadomienia, social media, hałas i ciągłe tempo życia – to wszystko sprawia, że nasz mózg zaczyna się buntować. Coraz częściej mówimy o przebodźcowaniu, które dotyka zarówno dzieci, jak i dorosłych.
Dlaczego przebodźcowanie stało się tak powszechne?
Jeszcze kilkanaście lat temu życie toczyło się w zupełnie innym tempie. Informacje docierały do nas wolniej, czas wolny miał inny charakter, a praca rzadko „wchodziła” do domu w postaci ciągłych e-maili czy powiadomień. Obecnie człowiek żyje w środowisku nasyconym bodźcami – od świtu do późnej nocy bombardują nas dźwięki, obrazy, wiadomości i komunikaty. Nawet chwile odpoczynku często spędzamy, przeskakując z aplikacji na aplikację, co zamiast wyciszać, jeszcze bardziej pobudza układ nerwowy.
Mózg człowieka nie ewoluował w tempie technologicznego postępu. To, co kiedyś było sporadycznym bodźcem, dziś jest codzienną normą. Powiadomienia w telefonie, reklamy w internecie, szybkie tempo pracy, konieczność bycia „na bieżąco” – to wszystko powoduje, że nasz układ nerwowy znajduje się w stanie ciągłej gotowości, co prowadzi do przewlekłego stresu i przemęczenia.
Skutki nadmiaru bodźców
Przebodźcowanie nie jest jedynie chwilowym dyskomfortem. To zjawisko ma realne skutki dla zdrowia fizycznego i psychicznego. Wśród najczęstszych objawów można wymienić:
- Trudności z koncentracją – mózg ma problem z filtrowaniem informacji, przez co trudno skupić się na jednej czynności.
- Zaburzenia snu – nadmierne korzystanie z ekranów, zwłaszcza wieczorem, zakłóca naturalny rytm dobowy.
- Podwyższony poziom stresu – ciągły napływ informacji utrzymuje organizm w stanie napięcia.
- Zmęczenie psychiczne – uczucie „przegrzania” i braku sił do przetwarzania kolejnych bodźców.
- Wypalenie – zarówno zawodowe, jak i emocjonalne.
Kto jest najbardziej narażony na przebodźcowanie?
Choć przebodźcowanie może dotknąć każdego, szczególnie podatne są osoby spędzające wiele godzin w środowisku nasyconym informacjami i hałasem. Są to m.in. pracownicy biurowi, osoby pracujące w mediach, nauczyciele, ale także dzieci i młodzież, które od najmłodszych lat obcują z elektroniką. Warto zauważyć, że najmłodsze pokolenia dorastają w świecie, w którym cisza i brak bodźców to rzadkość – to sprawia, że ich układ nerwowy nie ma szansy na prawdziwą regenerację.
Jak radzić sobie z przebodźcowaniem?
Skuteczne radzenie sobie z nadmiarem bodźców wymaga zarówno zmiany nawyków, jak i świadomego ograniczania ekspozycji na czynniki powodujące przebodźcowanie. Kluczowe działania to m.in.:
- Wprowadzanie regularnych przerw od ekranów.
- Ograniczanie powiadomień w telefonie i komputerze.
- Planowanie czasu bez technologii – np. godzina dziennie bez żadnych urządzeń elektronicznych.
- Spędzanie czasu w naturze – kontakt z przyrodą obniża poziom stresu i uspokaja.
- Ćwiczenia oddechowe i medytacja.
Więcej praktycznych wskazówek, jak skutecznie walczyć z tym problemem, znajdziesz pod adresem: https://nadmorski24.pl/aktualnosci/74436-jak-radzic-sobie-z-przebodzcowaniem
Cyfrowy detoks – pierwszy krok do odzyskania spokoju
Cyfrowy detoks to jeden z najskuteczniejszych sposobów na zredukowanie przebodźcowania. Nie chodzi jednak o całkowite odcięcie się od technologii, lecz o świadome ograniczanie jej użycia. Można zacząć od prostych kroków – wyłączania powiadomień push, zostawiania telefonu w innym pokoju podczas posiłków czy wprowadzania zasady „zero ekranów” na godzinę przed snem. Nawet tak drobne zmiany mogą znacząco poprawić jakość życia i zmniejszyć poziom codziennego stresu.
Znaczenie ciszy w regeneracji mózgu
Cisza w dzisiejszym świecie stała się dobrem luksusowym. Badania pokazują, że już kilka minut dziennie spędzonych w całkowitej ciszy obniża ciśnienie krwi, spowalnia tętno i pomaga mózgowi się regenerować. Warto więc szukać okazji do wyciszenia – wyjść na spacer bez słuchawek, wyłączyć telewizor czy po prostu zamknąć oczy i skupić się na oddechu.
Przebodźcowanie to poważny problem, który w dużej mierze wynika z tempa życia i nadmiaru technologii w naszym codziennym otoczeniu. Ignorowanie objawów może prowadzić do poważnych konsekwencji zdrowotnych, dlatego warto wprowadzać drobne zmiany, które pozwolą nam odzyskać spokój. Świadome zarządzanie ilością bodźców jest dziś nie tylko zaleceniem, ale koniecznością, jeśli chcemy zachować zdrowie psychiczne w dłuższej perspektywie.
Artykuł zewnętrzny.









